Sens doskonalenia różnych stylów pływackich w treningu triathlonisty

Sens doskonalenia różnych stylów pływackich w treningu triathlonisty

Oczywistym jest, że skoro głównym stylem pływackim dla triathlonistów jest kraul, to większość czasu powinni spędzać oni pływając właśnie tym sposobem. Absolutnie nie podpisałbym się jednak pod stwierdzeniem, że nauka pozostałych stylów nie ma dla nich sensu.

Zacznę od tego, że większość multisportowych zawodników posiada duże braki w umiejętnościach pływackich, co samo w sobie skłania do tego, aby skupić się na ogólnorozwojowym charakterze treningu nie tylko w zakresie pływania, ale w kontekście całości triathlonu jako dyscypliny sportowej. Bez odpowiedniego zaplecza sportowego triathloniści powinni swój trening traktować, przynajmniej w początkowej fazie, jak wszechstronny trening, który ma rozwinąć szeroki wachlarz umiejętności motorycznych.

Ze względu na zdolności adaptacyjne naszego organizmu, który szybko przyzwyczaja się do stosowanych bodźców, trening powinien być mocno zróżnicowany. Dzięki temu, że w pływaniu mamy cztery style do wyboru, a do każdego z nich całą masę ćwiczeń, to trening w wodzie wydaje się być jednym z najbardziej kreatywnych. Mimo powszechnej opinii mówiącej o nudności tej dyscypliny.

Czy wiesz, że fizyczność człowieka powinniśmy rozpatrywać jako zjawisko kompleksowe i w pełni zintegrowane? Cechy motoryczne i fizjologiczne są ze sobą silnie powiązane, a poprawa jednej z nich ma wpływ na progres innej i odwrotnie. Podobnie należy spojrzeć na dyscyplinę pływacką w obszarze techniki. Umiejętność pływania kraulem jest w pośrednim stopniu związana z umiejętnością pływania delfinem, która z kolei nie ulegałaby systematycznej poprawie bez znajomości stylu klasycznego.

Zbudowanie pełnej bazy technik pływackich jest doskonałym fundamentem pod wyspecjalizowanie się w tej konkretnej. Duże zróżnicowanie sposobów poruszania się w wodzie pozwala na rozwinięcie w znacznym stopniu percepcji własnego ciała w środowisku wodnym. Pełna kontrola nad wykonywanymi ruchami doprowadza do dużo bardziej świadomej kontroli techniki w kraulu, a co za tym idzie… możemy pływać szybciej, ale męczyć się mniej.

Ponadto, umiejętność pływania wszystkimi stylami zapobiega zjawisku „zmęczenia stylowego”, co oczywiście powiązane jest z szybszą adaptacją organizmu w przypadku wykonywania ciągle tego samego schematu ruchowego. Zastąpienie kraula innymi stylami, choćby grzbietem, jest też sposobem na wzmocnienie partii mięśniowych, które w kraulu są używane w mniejszym stopniu. Takie działanie zmniejsza ryzyko kontuzji – np. barków – w treningu pływackim narażonych przecież  na spore przeciążenia.

Czy pływanie innymi stylami ma sens? Proponuję zrobić eksperyment i jeden sezon poświęcić na przygotowanie się do dystansu 400 m stylem zmiennym, pozostawiając te same obciążenia treningowe, co w poprzednim cyklu, ale zastępując ich wykonanie wszystkimi technikami pływackimi. Z chęcią przyjrzę się rezultatom!

Pływanie pod wodą

Przeczytaj inne teksty z działu TRENING.


Mogą zainteresować Cię także:

basenCzy pływanie jest zdrowe?

Starty na wodach otwartych a trening na basenie

Zawody pływackie na basenie – czy warto?

Trening pływacki u dzieci

Opóźniona bolesność mięśniowa (DOMS) czyli fachowo o zakwasach

Naturalne wspomaganie podczas startów w maratonach lub triathlonie

Adrian Roszak
Pływak wyczynowy z sukcesami, czarodziej, nicpoń i miłośnik zwiedzania świata.

Komentarze facebook

Dodano: 16.02.2017
Pływanie, Trening