Faktyczne działanie czy efekt placebo? O suplementach diety

Faktyczne działanie czy efekt placebo? O suplementach diety

Większość osób interesujących się żywieniem i suplementacją słyszała lub widziała podział suplementów diety wg Australijskiego Instytutu Sportu. Zgodnie z tą listą udokumentowano działanie pięciu substancji. Należą do nich: kofeina, kreatyna, beta-alanina, dwuwęglany i sok z buraka. Zestawiając to z listą środków najczęściej stosowanych przez sportowców i amatorów różnego rodzaju aktywności fizycznej można być, lekko mówiąc, zaskoczonym, gdyż korzystają oni z dużo większej ilości preparatów.

Pomimo braku potwierdzenia (w badaniach naukowych) pozytywnego wpływu tych substancji na zdolności wysiłkowe, obiegowe opinie znajomych zawodników, trenerów, sprzedawców w sklepach z suplementami wydają się być dla nich bardzo pochlebne. Co w takim wypadku z suplementami, które teoretycznie nie działają? Czy ich suplementacja w jakikolwiek sposób może wpłynąć na osiągane przez sportowców/amatorów wyniki? Czy ten wpływ będzie pozytywny czy negatywny? Zapraszam do lektury.

Istnieje wielu sportowców, którzy po prostu muszą stosować suplementy. Nie ze względu nieprawidłowego żywienia czy ogromnych obciążeń treningowych. Sportowcy ci potrzebują suplementacji ze względów psychologicznych. Kiedy otrzymują specyfiki, potrafią trenować z większym zaangażowaniem, przy większej objętości i intensywności treningowej. Na starcie czując się lepsi, silniejsi od swoich rywali, pewni zwycięstwa. To wszystko pomimo tego, iż stosowane suplementy nie mają żadnego wpływu na poprawę zdolności wysiłkowych. Tyle, że oni tego nie wiedzą, a raczej nie chcą wiedzieć. Zdecydowanie wolą żyć w przekonaniu, że im więcej suplementów stosują, tym lepsza jest ich predyspozycja dnia, tolerancja obciążeń, zdolności regeneracyjne, siła, moc, szybkość, wytrzymałość itd. Jak to możliwe? Jest to efekt ich silnej wiary w określony produkt, coś co określane jest mianem efektu placebo.

Supplements.

Jak się okazuje efekt placebo ma swoje podłoże w badaniach naukowych. Chciałbym tutaj powołać się na pracę z 2006 roku, w której sześciu dobrze wytrenowanych kolarzy poddano pięciu próbom wysiłkowym (2 kontrole + 3 eksperymentalne) na dystansie 10 km na czas (TT). Zawodnicy zostali poinformowani, że w trakcie prób eksperymentalnych otrzymają losowo 4,5 lub 9 mg/kg masy ciała kofeiny. Jednakże podczas wszystkich prób zawodnicy dostawali jedynie placebo bez zawartości kofeiny. Kiedy kolarze byli przekonani, że otrzymują suplement, produkowali średnio 1,3% i 3,1% większą moc odpowiednio dla 4,5 i 9 mg/kg masy ciała kofeiny (Foad i in., 2006).

Badanie to świetnie obrazuje, jak silna jest wiara zawodnika w suplementację. W innym badaniu, przeprowadzanym na grupie 43 kolarzy, również uzyskano ciekawe efekty. Kolarze wykonywali próbę wysiłkową na ergometrze dwukrotnie. Za pierwszym razem spożywali wodę, a próba ta służyła określeniu wyniku wyjściowego. Następnie po upływie 6-8 dni wykonywali oni kolejną próbę, przed którą zostali przydzieleni do jednej z dwóch grup. Pierwsza grupa otrzymywała 16 ml/kg masy ciała napoju będącego 7,6% roztworem węglowodanów, podczas gdy druga grupa otrzymywała pozbawiony kalorii napój placebo. Ponadto uczestnicy wewnątrz każdej z grup zostali podzieleni na trzy podgrupy, w obrębie których otrzymali wiadomość, że będą otrzymywać napój węglowodanowy, placebo lub nie dostali żadnej informacji. Rezultaty wskazały, że osoby, które dostały informację o tym, że otrzymają roztwór węglowodanów, były w stanie wygenerować średnio 4,3% mocy więcej, w grupie placebo zanotowano poprawę o średnio 0,5%, natomiast grupa, która nie otrzymała żadnej informacji, zanotowała ponad 1% gorszy wynik (Burke, 2000). Kolejny raz pokazano, że bez względu na otrzymywanie napoju węglowodanowego lub jego brak, wystarczyła sama informacja, która wpłynęła na osiągany wynik.

Czy w takim wypadku powinniśmy sportowcom pozwolić na stosowanie szerokiej gamy suplementów? To zależy od punktu widzenia. Teoretycznie, o ile stosowane produkty nie wywołują negatywnych konsekwencji zdrowotnych, a sportowiec jest silnie przywiązany do schematu suplementacji i pokłada w nim dużą wiarę, to można rozważać jego pozostawienie. W takim wypadku tak naprawdę nic nie tracimy, a odbierając zawodnikowi suplementy możemy doprowadzić do zmniejszenia jego pewności siebie. Oczywiście zawsze powinno się przeprowadzić stosowną rozmowę z zawodnikiem, informując go o braku podłoża naukowego w kontekście konkretnego suplementu oraz starać się go przekonać do zaprzestania jego stosowania i/lub włączenia suplementów, które faktycznie działają.

Jednak nauczony doświadczeniem wiem, że nie jest to łatwy proces. Sprawa wygląda inaczej, kiedy sportowiec stosuje preparaty wpływające negatywnie na jego zdolności wysiłkowe/zdrowie i/lub stwarzające zagrożenie pozytywnego wyniku badania antydopingowego. W takiej sytuacji konieczne jest uświadomienie zawodnika o szkodliwości stosowania danego środka.

Źródła:
Beedie, C.J., Stuart, E.M., Coleman, D.A., and Foad, A.J. (2006). Placebo effects of caffeine on cycling performance. Med Sci Sports Exerc 38, 2159–2164.
Clark, V.R., W.G. Hopkins, J.A.Hawley & L.M. Burke (2000) ‘Placebo Effect of Carbohy- drate Feedings during a 40-km Cycling Time Trial’, Medicine and Science in Sports and Exercise 32, 1642–47.

Przeczytaj inne teksty z działu SUPLEMENTACJA.


Morning FitnessMogą zainteresować Cię także:

Przegląd najpopularniejszych suplementów białkowych

Substancje stymulujące w preparatach przedtreningowych

Czy suplementy diety działają? Czy są bezpieczne?

Trening i suplementacja kobiet

Wpływ ładowania i długotrwałej suplementacji kreatyną na organizm

 

Mateusz Gawełczyk
Absolwent Uniwersytetu Medycznego, współzałożyciel PTDS, szkoleniowiec.

Komentarze facebook

Dodano: 10.04.2017
Suplementacja