Dlaczego pływanie nie jest najlepszym wyborem podczas redukcji tkanki tłuszczowej?

Dlaczego pływanie nie jest najlepszym wyborem podczas redukcji tkanki tłuszczowej?

W dzisiejszych czasach coraz większy problem stanowi nadwaga i otyłość, z którą większość osób nie chce lub nie potrafi sobie poradzić. Na rynku mamy obecnie mnóstwo różnego rodzaju zajęć grupowych nastawionych na redukcję tkanki tłuszczowej oraz indywidualnych trenerów zajmujących się rekompozycją składu ciała. Jednak większość osób nadal postanawia stawiać pierwsze treningowe kroki na własną rękę.

Najczęściej wybór pada wtedy na wysiłek o niskiej intensywności i długim czasie trwania. Jak pokazały badania, najbardziej skuteczną metodą redukcji tkanki tłuszczowej są wbrew powszechnej opinii wysiłki interwałowe, charakteryzujące się naprzemiennie wysiłkiem o maksymalnej intensywności i okresem aktywnego odpoczynku.

Niestety osoby otyłe często cierpią na różnego rodzaju schorzenia, które uniemożliwiają im podobny wysiłek. Co więcej duża masa ciała w przypadku wielu aktywności fizycznych może obciążać stawy, zwiększając ryzyko kontuzji. Z tego powodu, w przypadku wielu osób borykających się z nadmierną masą ciała, jedną z najczęściej wybieranych aktywności fizycznych jest pływanie. Chcę tutaj zaznaczyć, że zachęcam wszystkich do jakiegokolwiek ruchu i pamiętania o tym, że wybrana aktywność ma nam sprawiać przyjemność. W innym wypadku bardzo szybko zaniechamy jej wykonywania i nie osiągniemy żadnych zadowalających efektów.

Jak już wspominałem we wcześniejszych artykułach, aby redukować tkankę tłuszczową, należy przez dłuższy czas utrzymywać ujemny bilans energetyczny, czyli przyjmować mniej kalorii niż się wydatkuje każdego dnia. Jako były pływak wiem, że po zakończonym treningu w wodzie ma się tzw. wilczy apetyt i ile by się nie zjadło, to ciągle wydaje się mało. Skąd taki stan rzeczy? W badaniach z 2005 roku wskazano, że wysiłek wykonywany w chłodnej wodzie zwiększa spożycie energii w ciągu pierwszej godziny po zakończeniu ćwiczeń (White, 2005). W takiej sytuacji może okazać się, że osoby, które nie są najlepszymi pływakami i jednak większość czasu spędzanego w wodzie stoją pod ścianą i odpoczywają, mogą spożyć po zakończonym wysiłku większe ilości energii niż zużytkowały na basenie.

Jeżeli nie jesteś osobą, która w ciągu godziny potrafi przepłynąć 40-60 basenów, a twoim celem jest redukowanie tkanki tłuszczowej, być może lepszym wyborem będzie inny rodzaj wysiłku. Kolejnym rozwiązaniem może być ścisłe trzymanie się planu żywieniowego zaprogramowanego przez wykwalifikowanego dietetyka, dzięki czemu nie dojdzie do zbyt dużego spożycia energii po treningu.

Man swims forward crawl style in public swimming pool

 

Przeczytaj inne teksty z działu ODCHUDZANIE.


Attractive female sitting and resting after workoutMogą zainteresować Cię także:

Czy pływanie jest zdrowe?

Dowiedz się, ile energii potrzebuje twój organizm!

Co jest najważniejsze podczas zrzucania tkanki tłuszczowej?

Trening oporowy o wysokiej intensywności (HIRT) a redukcja tkanki tłuszczowej

Indeks sytości – zagadnienie warte uwagi podczas redukcji

Mateusz Gawełczyk
Absolwent Uniwersytetu Medycznego, współzałożyciel PTDS, szkoleniowiec.

Komentarze facebook

Dodano: 07.05.2017
Odchudzanie, Showcase