Podstawy etykiety treningowej

Podstawy etykiety treningowej

Zanim wyruszysz na siłownię, by wydusić z siebie siódme poty, powinieneś przyswoić sobie kilka niepisanych praw każdego sportowego przybytku. Przestrzeganie ich oszczędzi ci wielu nieprzychylnych spojrzeń (w najlepszym wypadku). Abyś uchronić cię przed niechęcią kolegów z większymi bicepsami, przedstawię ci podstawowe zasady treningowej etykiety.

  1. Każdy prawilny trenujący odkłada obciążenia, których używał, tam, gdzie jest ich miejsce. Nikt nie lubi osób, zostawiających chaos i bałagan w każdym miejscu, w którym się pojawią. Szczególnie, jeśli bałagan ten przybiera formę porozrzucanych na wszystkie strony hantli i obciążników.
  2. Zetrzyj pot z urządzeń, których używałeś. Inni z pewnością docenią, że przykładasz się do treningu, ale gwarantuję ci, że nikt, absolutnie nikt, nie ma ochoty ćwiczyć na ławeczce, na której zostawiłeś swój materiał genetyczny. Najlepszym rozwiązaniem jest przynoszenie ze sobą ręcznika i rozkładanie go na każdej ławeczce, z której masz zamiar skorzystać.
  3. Żadnego pierdzenia. Serio. To nie uchodzi. Pomyśl, co by się stało, gdyby każdy z ćwiczących puścił cichego assasyna. Jeśli musisz, wyjdź do szatni.
  4. Nie gapimy się. Panowie, trochę szacunku dla trenujących przedstawicielek płci pięknej. Wiadomo, że niejednokrotnie trudno oderwać wzrok, ale czasami trzeba powstrzymać swoje zapędy. Ten podpunkt dotyczy również natrętnego oglądania umięśnienia kolegów. Takie akcje są co najmniej dziwne. Jeśli zatrzymujesz wzrok na sylwetce innego mężczyzny na dłużej niż trzy sekundy, wiedz, że coś jest nie w porządku.
  5. Szatnia. Nie rozmawiamy na golasa. Nie podglądamy innych, kiedy są na golasa. Nie chodzimy na golasa. Nie zapuszczamy żurawia, kiedy kolega obok bierze prysznic. Reasumując – absolutnie zero obczajania innych, kiedy ich garderoba jest niekompletna. No dobra, żartowałem. Można, ale tylko, kiedy w pobliżu są sami swoi 😀 Nadmierne eksponowanie swoich wdzięków wśród obcych jest karalne.
  6. Zanim zmienisz obciążenie na jakimkolwiek przyrządzie, upewnij się na 200%, że nikt z niego nie korzysta.
  7. Nie wymądrzaj się. Nawet, jeżeli przeczytałeś całe Internety, nie poprawiaj wszystkich dookoła. Od tego są profesjonaliści, których na każdej szanującej się siłowni nie brakuje. A jeżeli ktoś będzie potrzebował właśnie twojej rady, sam o nią poprosi.
  8. Podczas przerw między seriami nie powinieneś prężyć się przed największym lustrem na siłowni. Przypadkowo mógłbyś przeszkadzać osobom, które naprawdę trenują i starają skupić się na kontrolowaniu swoich ruchów.
  9. Jeśli nie jesteś pewien, jak używać jakiegoś przyrządu, nie baw się w odkrywcę-innowatora i zapytaj trenera. Może nie zostaniesz bohaterem podobnych kompilacji:

 

  1. Ostatnie, ale nie najmniej ważne – nie zagadujemy osób, które są w trakcie wykonywania serii jakiegoś ćwiczenia. To chyba najbardziej wkurzająca przypadłość nowicjuszów. Badania wykazują, że taki brak taktu jest jedną z najczęstszych przyczyn uszkodzeń ciała na siłowni – zarówno, dla zagadywanych jak i zagadujących.

BONUS: Kiedy nowo poznany kolega na siłowni przedstawia się „Cześć, jestem Masa”, pod żadnym pozorem nie możesz się roześmiać. Nie zakładaj, że to żart. Wielu ludzi bardzo silnie identyfikuje się ze swoją pasją i ich ksywki są dla nich niezwykle istotne.

weights-664766_1280

 

Przeczytaj inne teksty z działu MOTYWACJA.


Mogą zainteresować Cię także:

11113953_1641852022765687_6699450933670421208_o5 sposobów na motywację do treningu

Nie trać czasu! Kilka słów o motywacji

Rola odpowiedniej techniki podczas treningu

Różnice pomiędzy treningiem na masę a treningiem na rzeźbę

Metody treningowe #1: Wstępne zmęczenie

Redakcja
Wirtualne Centrum Treningowe to miejsce, na łamach którego swoją wiedzę i doświadczenie przekazują zebrani przez nas eksperci - licencjonowani trenerzy personalni, dietetycy, fizjoterapeuci.

Komentarze facebook

Dodano: 14.03.2017
Motywacja